2 stycznia 2014

Rozdział szósty



- Daleko to? – zapytałam.
- Nie. Kilka minut. – odpowiedział Harry idąc obok mnie.
Resztę drogi przeszliśmy bez słowa, a ja zastanawiałam się gdzie chłopak pracuje, że tak bardzo chce mi to miejsce pokazać. I się przekonałam gdy stanęliśmy obok jakiejś kamienicy.
- Tu? – zapytałam z poirytowaniem.
- Tu. – odpowiedział chłopak i otworzył stare, wielkie drzwi przepuszczając mnie w wejściu.
Boże Święty… Gdzie on mnie prowadzi? A jeśli to jest faktycznie jakiś zboczeniec? Zgwałci mnie i porzuci nieprzytomną na pastwę losu?
Ale mimo tych nawiedzających mnie, strasznych myśli szłam dalej.
- Pierwsze piętro. – usłyszałam głos chłopaka, więc skierowałam się na następne schody i weszłam na górę.
Obserwowałam jak Harry otwiera stare drzwi i ponownie pokazuje ręką żebym weszła do środka.
Weszłam i nieśmiało stanęłam przy ścianie. Chłopak wkroczył od razu za mną i zapalił światło.
Rozejrzałam się po przedpokoju mieszkania w kamienicy i przemknęło mi przez myśl, że wygląda jak zwykły przedpokój, zwykłego mieszkania, a nie jak miejsce pracy. O co chodzi?
- Yyy… - mruknęłam, po czym dodałam. – To TU pracujesz?
- Moje studio. – powiedział chłopak z uśmiechem ściągając płaszcz.
Poczułam, że też powinnam się rozebrać, ale bałam się zrobić jakikolwiek ruch.
- Studio?
- Jestem fotografem. – mówiąc to odwiesił płaszcz na wieszak.
Powoli zaczęłam ściągać czapkę i szalik i podałam Harry’emu, który położył je na półce nad wieszakiem. Później chłopak pomógł mi ściągnąć płaszcz i odwiesił go na wieszak. Miło mi się zrobiło, ponieważ lubiłam i ceniłam sobie, gdy chłopak potrafi się zachować jak dżentelmen.
Fotograf… chyba spodziewałam się takiej odpowiedzi pamiętając wieczór, w który robił mi zdjęcia.
Poczułam rękę chłopaka na moich plecach delikatnie pchającą mnie w głąb mieszkania.
Gdy weszliśmy do ciemnego pokoju Harry od razu zapalił światło i pierwsze co zobaczyłam to duże, białe, prawie puste pomieszczenie z białą sofą i białym fotelem w rogu, kilkoma profesjonalnymi lampami i innymi rzeczami, których funkcje znają tylko fotografowie. Rozejrzałam się po pokoju i zobaczyłam, że w rogu, obok sofy stoi mała szafka i stolik.
- Ładnie tu. – powiedziałam i skierowałam się za chłopakiem w stronę kanapy.
Usiadłam i obserwowałam jak Harry wyciąga coś z szafki, co okazało się być winem i kieliszkami.
O cholera… Przemknęło mi przez myśl, ale nie zamierzałam uciekać. Podobała mi się ta sytuacja.
- Od kiedy zajmujesz się fotografią?
- Od dawna jest to moją pasją. Ale od niedawna zarabiam na tym. – powiedział nalewając białego wina do kieliszków.
- A co najczęściej fotografujesz? – zapytałam odbierając od niego lampkę wina.
- Samochody. – powiedział siadając obok mnie.
Powiedział to w nieodpowiednim momencie, ponieważ akurat upijałam łyczek trunku, a spodziewałam się, że powie „kobiety”, albo cokolwiek innego, i w rezultacie zakrztusiłam się winem. Odkaszlnęłam dwa razy i spytałam.
- Co?
- Pracuję dla magazynu motoryzacyjnego. – powiedział patrząc na mnie, po czym upił łyk wina.
- To po co Ci studio? – zapytałam. Cholera, ostatnio moje pytania brzmią strasznie głupio…
- Bo w studiu robię sesję, ale rzadko kiedy wykorzystuję je komercyjnie. Chodź, pokażę Ci resztę. – Harry wstał i podał mi rękę, żeby mi się łatwiej podnosiło z miękkiej sofy.
Przeszliśmy powoli przez pokój i chłopak zaprowadził mnie do innego, mniejszego pomieszczenia.
- Co tam jest? – zapytałam wskazując zamknięte drzwi obok.
- Ciemnia. A tu jest moje zaplecze. – powiedział i zapalił światło w mniejszym pokoju.
Weszłam do środka i to co zobaczyłam zwaliło mnie z nóg. Pomimo tego, że jedna ściana pokoju była zawalona regałem, na którym było pełno rzeczy, druga ściana była pusta i były poprzyklejane na niej zdjęcia. Różne zdjęcia: dzieci, samochody, dziewczyny, a na środku, największe…
- To ja. – mruknęłam podchodząc do ściany i przyglądając się odbitce. Miałam zamknięte oczy, a moje ręce były uniesione w górze. W kadrze była także uchwycona rama okna i kawałek muru. Podobało mi się to zdjęcie.
- Moje ulubione. – szepnął Harry, który teraz stał bardzo blisko mnie. Zbyt blisko.
- Czemu robiłeś mi wtedy zdjęcia? – zapytałam cicho nadal przyglądając się fotografii.
- Czemu się zgodziłaś? – odpowiedział pytaniem na pytanie.
Nie widziałam chłopaka, ale czułam jego oddech nad swoją głową. Stał tuż za mną, a ja postanowiłam ciągnąć dalej te dziwną rozmowę.
- Czemu mnie wtedy pocałowałeś?
- Chciałem coś sprawdzić. – odpowiedział niskim, tajemniczym głosem.
- I co, sprawdziłeś? – zapytałam odwracając i podnosząc lekko głowę w jego stronę.
- Sprawdziłem.
- I co Ci wyszło? – zauważyłam, że Harry powoli zerka na moją twarz.
Nachylił się do mnie, a ja odwróciłam się całym ciałem w jego stronę.
Teraz nasze twarze były oddalone od siebie o kilka centymetrów. Pięć, cztery, trzy centymetry. Jego zagadkowy wyraz twarzy zaczął mi się rozmazywać przed oczami, aż w końcu je zamknęłam i poczułam jak nasze usta się złączają.
Harry złapał mój policzek lewą dłonią, bo w prawej nadal trzymał lampkę wina i podniósł go lekko, a ja nie wiedząc co zrobić z własną, wolną ręką owinęłam ją wokół talii chłopaka.
Moje serce zaczęło łomotać, a motyle w brzuchu obudziły się do życia. Bałam się, że z wrażenia wyleję wino, ale Harry szybko uratował mnie z opresji przerywając pocałunek. Wziął kieliszek z mojej ręki i położył go razem ze swoim na stole nieopodal, odwrócił się i bez zastanowienia wrócił do całowania.
Całował zachłannie, szybko, z pasją, a ja nie odstępowałam od niego na krok, rehabilitując ostatni, nieudany pocałunek. Gdy Harry objął mnie w talii, ja zarzuciłam mu ręce na szyję i dalej całowałam jego usta czując, że tracę kontrolę nad ciałem.
Poczułam jego ręce pod moimi pośladkami, podniósł mnie lekko, a ja bez zastanowienia otoczyłam nogami jego biodra. Chłopak złapał mnie mocniej i nawet mi nie przeszkadzało to, że podtrzymuje moje pośladki przez rajstopy, a nie rozkloszowaną spódniczkę, która falowała swobodnie w powietrzu.
Nasze przerywane oddechy były szybkie i płytkie, ale oboje nie mieliśmy zamiaru odpoczywać.
Harry obrócił się wokół własnej osi i posadził mnie na stole obok lampek wina i to właśnie on ponownie przerwał pocałunek.
Przez chwilę patrzył w moją twarz tajemniczym wzrokiem, by później sięgnąć po kieliszki i podać mi jeden z nich.
Od razu napiłam się dużego łyka trunku, by zająć czymś ręce.
- Teraz też sprawdzałeś? – zapytałam patrząc prosto w oczy chłopaka stojącego kilkanaście centymetrów przede mną.
- Tak. – szepnął niskim głosem i upił trochę wina.
- I co Ci wyszło tym razem?
- Że jednak całujesz lepiej, niż się spodziewałem. – uśmiechnął się łobuzersko do mnie, a ja poczułam, że na moją twarz wlewa się soczyście czerwony rumieniec.
Nie wiedziałam co powiedzieć, więc dopiłam wino z mojego kieliszka do końca. Harry od razu wziął go ode mnie i wyszedł z pokoju. Ja w tym czasie siedziałam na stole przyglądając się mojemu zdjęciu na przeciwległej ścianie i machając luźno spuszczonymi nogami. Harry wrócił minutę później trzymając w jednej ręce puste kieliszki, a w drugiej otwarte wino. Kieliszki postawił na stole i wlał do nich zawartość butelki, podając mi jeden.
- Chcesz mnie upić? – spytałam, odebrałam od niego lampkę i skuliłam nogi na stole w taki sposób, że teraz siedziałam po turecku, pilnując by spódniczka wszystko dokładnie zakrywała.
- Chcę żeby było miło. – uśmiechnął się do mnie.
- Jest miło. – odpowiedziałam zgodnie z prawdą przybliżając twarz do twarzy Harry’ego.
Chłopak położył swoją lampkę wina na stole i oparł się o niego rękami, w tym samym czasie złączając ponownie nasze usta.
Chciałam, żeby jego pocałunki trwały wiecznie. Nigdy, powtarzam nigdy nie całowałam się z nikim z takim uczuciem! Serce waliło mi, jakby chciało wyskoczyć z mojej piersi, ręce drżały mi i domagały się bym dotykała ciało chłopaka, a usta chciały go bardziej smakować. Czułam zapach jego męskich perfum. Piękny zapach, który mogłabym wdychać cały czas.
Harry tak naparł na moje ciało, że odchyliłam się do tyłu i poczułam ścianę za swoimi plecami. Nie widziałam co robię, ale starałam się odłożyć na bok swoją lampkę wina. Chłopak zorientował się co chcę zrobić i od razu poczułam jak łapie kieliszek i go odkłada nie przestając mnie całować.
Nagle jego ręce znalazły się na moich kolanach. Powoli, z wyczuciem jego palce wędrowały w górę moich ud pod spódniczką, a mi się to coraz bardziej podobało. Zarzuciłam ręce na jego kark i wplotłam dłonie w brązowe loki Harry’ego.  W momencie, w którym to zrobiłam poczułam, jak chłopak przygryza moją wargę i ją puszcza. Lubił jak ktoś bawi się jego włosami.
W tym momencie dotarło do mnie, że go prawie nie znam. Nawet Colina, którego znałam dwa lata, nie dopuszczałam do siebie tak blisko na tak długo. Nie mogę się ponieść emocjom, bo Harry pomyśli, że jestem łatwa… A chciałabym utrzymać tą znajomość, z poczuciem, że chłopak uważa mnie za wyjątkową, a nie pierwszą lepszą.
Z wielkim trudem i niechęcią oderwałam się od chłopaka mówiąc.
- Harry, nie…
- Przecież mówiłaś, że jest miło. – mruknął.
- Ale Cię prawie nie znam. – powiedziałam, bo to była moja jedyna sensowna wymówka.
- Rozumiem. – powiedział, a jego odpowiedź mnie bardzo zdziwiła, bo nie wyglądał na takiego, który się szybko poddaje.
Harry oddalił się ode mnie o dwa kroki i złapał swój kieliszek wina. Podał mi rękę i pomógł zejść ze stołu. Biorąc lampkę wina wyszliśmy z jego zaplecza do pokoju głównego, o którym Harry mówił „atelie”.
- Mogę zrobić Ci zdjęcia? – zapytał lustrując mnie wzrokiem.
- Nie wiem czy to jest dobry pomysł… - mruknęłam onieśmielona tym pytaniem.
- Czemu?
- Nie jestem przygotowana. – szepnęłam pokazując ręką mój strój.
- Uwierz, że wyglądasz wyśmienicie. I jeszcze ten rumieniec na twarzy… - powiedział szeroko się uśmiechając.
No pięknie. Jego pocałunki wywołały rumieńce na moich policzkach, a on to zauważył, co mnie jeszcze bardziej zawstydziło, ale mimo to odpowiedziałam.
- Możemy spróbować, ale nie jestem zbyt fotogeniczna.
- Oh, jesteś jedną z najbardziej fotogenicznych dziewczyn z jakimi pracowałem. – zapewnił mnie Harry rozstawiając lampy.
Jego komplement ponownie mnie zawstydził. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić, więc dopiłam resztę wina ze swojego kieliszka i odłożyłam go na szklany stolik w rogu, pytając.
- Gdzie mam stanąć?
- Czekaj. – powiedział Harry, a gdy spojrzałam na niego zauważyłam, że chłopak się jakoś zmienił. Teraz był w swoim świecie i było widać, że to co robił sprawia mu przyjemność.
Pozapalał lampy i przysunął biały fotel pod białą ścianę.
- Tu. – wskazał na fotel ręką, po czym dodał. – Uważaj na lampy, bo jak się rozgrzeją są bardzo gorące.
Podeszłam do siedziska i zanim usiadłam wygładziłam ręką sweterek i spódniczkę. Usiadłam wyprostowana i nieco skrępowana całą tą sytuacją.
Harry zlustrował mnie wzrokiem, wziął aparat z półki, coś poustawiał i zrobił trzy pierwsze ujęcia, po czym odsunął obiektyw od oka i uśmiechnął się do mnie mówiąc.
- Rozluźnij się.
- Łatwo Ci mówić. – szepnęłam zaplatając palce na kolanach.
- Wyobraź sobie, że jesteś sama. – powiedział.
Dlaczego on powiedział to co ja powiedziałam do siebie gdy pierwszy raz mu pozowałam? To było takie dziwne… Jakby czytał mi w myślach.
Obserwowałam jak Harry odkłada aparat na półkę i bierze z niej inny, ale już nie lustrzankę cyfrową, tylko analogową. Wywnioskowałam to po dźwięku przewijanego filmu. Zanim chłopak zrobił pierwsze zdjęcie podszedł do mnie nachylił się i szepnął.
- Oprzyj się, będzie ci wygodniej.
Oparłam się, a Harry odszedł ode mnie na odległość kilku kroków i zrobił jedno zdjęcie. Czułam, że wyszło okropnie.
- Wiesz co, nie nadaję się do tego. – powiedziałam wstając z fotela.
- Ostatnio Ci nieźle poszło, więc dlaczego teraz miałabyś się nie nadawać? – zapytał ze spokojem niskim głosem.
Nie wiedziałam co na to odpowiedzieć, bo w sumie Harry miał rację. Bardzo spodobało mi się to zdjęcie, które zobaczyłam na ścianie jego zaplecza i przypomniałam sobie, że pozowanie do niego nie było wcale takie trudne.
- Ty chyba bardzo chcesz mi zrobić te zdjęcia… - mruknęłam z lekkim uśmieszkiem.
Zauważyłam, że Harry podszedł do mnie powoli i popchnął lekko tak, że w rezultacie ponownie usiadłam na fotelu. Chłopak nachylił się i namiętnie mnie pocałował, po czym  szepnął.
- Nigdy tego nie ukrywałem. – i odszedł kilka kroków, po czym zrobił kilka ujęć. Byłam tak zaskoczona tym pocałunkiem, że w ogóle nie zauważyłam, że chłopak zaczął robić mi zdjęcia.
„Wyobraź sobie, że jesteś sama…” powtarzałam sobie w duchu i starałam się rozluźnić. Trudno mi było to zrobić, ale w końcu poczułam jak fala spokoju zakrywa cały mój stres. Usiadłam w fotelu po turecku i poprosiłam Harry’ego, żeby podał mi wino. Chłopak niezwłocznie spełnił moje życzenie, a ja napiłam się łyczka i odgarnęłam wolną ręką grzywkę do tyłu. Chłopak w każdej chwili robił nowe zdjęcia, a ja czułam się coraz swobodniej przed obiektywem jego aparatu.
W pewnej chwili odłożyłam pusty kieliszek na ziemię obok fotela, a sama przerzuciłam nogi przez jedno oparcie, a głowę położyłam na drugim, pilnując by spódniczka mi się nie podwinęła. Czułam jak wino uderza mi do głowy i podejrzewałam, że właśnie to spowodowało, że moja blokada się nieco odblokowała.
Pozowałam w pozycji półleżącej, czasem uśmiechając się do aparatu, czasem robią ponętną minę, przynajmniej miałam nadzieję, że jest ponętna. Harry ponownie zmienił lustrzankę na cyfrową, bo w analogowej film się skończył.
Po kilkunastu minutach jednym ruchem wstałam z fotela i powiedziałam.
- Koniec.
Chłopak przyjął tą informację bez komentowania. Odłożył aparat na półkę i podszedł do mnie.
- Dobrze Ci poszło. – uśmiechnął się stojąc kilka centymetrów przede mną.
- Dziękuję. Kiedy będę mogła zobaczyć te zdjęcia? – zapytałam.
- Za kilka dni, jak wywołam.
- A mogłabym zobaczyć inne twoje zdjęcia?
- Mogłabyś. – szepnął z uśmiechem na twarzy.
Wyszedł z atelie, a ja w tym czasie skierowałam się w róg pokoju by usiąść na sofie.
Harry wrócił trzymając w ręku kilka wypchanych szarych kopert. Usiadł obok mnie, położył sobie koperty na kolanach i zarzucił mi rękę na szyję. Zaczął wyciągać fotografie i po kolei mi je pokazywać.
Byłam pod wrażeniem jego talentu. Kolorystyka, kadry, wszystko to było takie piękne i idealne.
- Podoba mi się. – mruknęłam, a chłopak nic nie odpowiedział, tylko otworzył kolejną kopertę i pokazał mi następną serie fotografii.
Nadal krępowało mnie to, że siedzę wtulona w niego, ponieważ jego ramię nadal ciasno mnie oplatało. Mój kark szybko się zmęczył i powoli moja głowa zsunęła się na ramię Harry’ego opierając się na nim. Chłopak przyjął to z niekrytym entuzjazmem nie przerywając pokazywania mi zdjęć i opowiadania kiedy i gdzie je robił.

Otwarłam oczy i zobaczyłam przed sobą białe pomieszczenie. Byłam w atelie Harry’ego, leżałam na jego kolanach, a wokół mnie rozsypane były zdjęcia. Od razu przypomniało mi się, że je oglądaliśmy i musieliśmy zasnąć.
Usiadłam na kolanach na kanapie i zobaczyłam, że chłopak spał na siedząco z głową opartą o oparcie sofy. Przemknęło mi przez myśl, że musi mu być bardzo niewygodnie, więc niezwłocznie zaczęłam go budzić.
- Harry, Harry. – szepnęłam lekko dotykając jego ramienia.
Usłyszałam ciche mruknięcie i chłopak powoli otwarł powieki.
- Mógłbyś mnie odwieźć do domu? – poprosiłam i zastanawiałam się jak mogłam dopuścić do tego, że zostałam tu na noc!
- Taaak. – powiedział wstając i się przeciągając. – Nawet nie wiem kiedy zasnęliśmy.
- Ja też. – zgodziłam się z nim, podniosłam się z sofy i poprawiłam spódniczkę. Zaczęłam zbierać zdjęcia, które walały się po podłodze i kanapie, ale Harry od razu mnie powstrzymał.
- Zostaw. Później to zrobię.
Nie kłóciłam się z nim i przeszłam do przedpokoju by ubrać kurtkę. Chłopak wszedł za mną i zapytał.
- Chcesz coś jeść?
- Nie. Wolałabym jechać już do domu. – czułam się strasznie nieświeżo i wszystko mnie bolało od niewygodnej pozycji, w jakiej spałam (pomimo tego, że to były kolana Harry’ego, to pozycja nadal była niewygodna). Nie chciałam, aby chłopak oglądał mnie w takim stanie dłużej.
- Jak chcesz. – powiedział z uśmiechem i otwarł przede mną drzwi. Zeszłam starymi schodami i zaczekałam na niego przed klatką.
- Musimy iść po samochód, bo został na parkingu pod centrum handlowym. – powiedział chowając klucze w kieszeni.
- Wiem. – mruknęłam i rozejrzałam się po okolicy.
Wczoraj, w nocy kompletnie nie wiedziałam gdzie jestem, ale w świetle dnia okolica wydawała mi się znajoma. No pięknie, Harry ma studio niedaleko mieszkania Colina. To się wkopałam…
I w tym momencie jak o tym pomyślałam, zobaczyłam z daleka grupkę chłopaków. Od razu rozpoznałam kolorową kurtkę mojego chłopaka. Nieubłagalnie zbliżali się w naszą stronę.
Co on do cholery robił rano na dworze, w sobotę?
Nie wiedząc gdzie się skryć, odwróciłam się w stronę Harry’ego i powiedziałam.
- Pocałuj mnie.
- Co? – zapytał zdziwiony. Widać było, że jeszcze jest zaspany.
Kątem oka widziałam jak grupka chłopaków była coraz bliżej.
Szczęście w nieszczęściu, ponieważ miałam na sobie płaszcz, w którym Colin mnie nigdy nie widział i była nikła szansa, że teraz też mnie nie rozpozna.
Rzuciłam się Harry’emu na szyję i całowałam go tak długo dopóki nie upewniłam się, że mój chłopak i jego koledzy minęli nas. Z satysfakcją stwierdziłam, że Harry oddał mi pocałunek, a gdy rozłączyłam nasze usta Harry stanął przede mną zdziwiony.
- Co to był?
- Tam szedł mój chłopak. – pokazałam ręką w stronę oddalającej się grupki chłopaków.
- Twój chłopak? – zapytał a jego wyraz twarzy zrobił się jeszcze bardziej zdumiony.
- Myślałam, że wiesz, że mam chłopaka. – powiedziałam i teraz poczułam, że się nieźle wkopałam.
- A niby skąd miałbym wiedzieć? – zapytał.
- Jak pierwszy raz mnie podglądałeś… Myślałam, że widziałeś co działo się chwilę wcześniej… - zaczęłam się tłumaczyć.
- Nie, nie widziałem. A co się działo? – zapytał z zaciekawieniem.
- Nic, nie ważne.
- Zaraz, zaraz… Masz chłopaka a się ze mną umówiłaś?
- To ty się ze mną umówiłeś. – poprawiłam go.
- Ale ty się zgodziłaś. – powiedział, a ja nie mogłam odgadnąć co wskazywał tembr jego głosu. Był dziwny, zmieszany.
- Znaczy to już nie jest mój chłopak… Prawie. Zamierzam z nim zerwać. – powiedziałam, żeby uspokoić Harry’ego. Podobała mi się ta randka i nie chciałam, żeby ta znajomość się tak szybko skończyła.
- Aha… - mruknął tylko i poszedł w kierunku centrum handlowego.
Podbiegłam za nim, ale przez całą drogę do domu nie rozmawialiśmy ze sobą. Bałam się, że Harry zrezygnuje z tej znajomości.
Cholera, cholera… Musiałam być taka głupia? Musiałam?


___________________

Dziękuję za tyle wejść i za takie zainteresowanie blogiem! Jesteście najlepsi <3

Jeśli chcecie być informowani o nowych rozdziałach i spojlerach, proszę napisać komentarz na stronie: INFORMOWANI

A teraz trochę informacji.
Otóż rozdział siódmy pojawi się nie wcześniej niż za dwa tygodnie!
Przepraszam, ale teraz muszę zająć się nauką do matury. :(
Uwierzcie, też wolałabym pisać fanfiction niż się uczyć, ale cóż, życie…

Dziękuję za wszystkie komentarze. Kocham Was! *.*

32 komentarze:

  1. Magia *____*
    - @brokenteen97

    OdpowiedzUsuń
  2. Oficjalnie od tego rozdziału mi się podoba i to bardzo. Szkoda, że NN za dwa tygodnie, ale ...jakoś poczekam. <3
    @LenkaBelieber4

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow cudowny rozdzial. Szkoda, ze dopiero za 2 tygodnie, ale rozumiem I bede czekac. :3 //@NoughtyButNice3

    OdpowiedzUsuń
  4. jeju *.* cudowny, idealny, świetny ♥
    szkoda, że następny dopiero za 2 tygodnie, ale nauka... :c
    @d0minika_styles

    OdpowiedzUsuń
  5. cuudowny! kocham tego bloga!♥ czekam na następny ndwhjbdaehjdfbsekr*.* :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku ciekawe co Harry teraz zrobi. Dziwna sytuacja :)) Cudowny rozdział i z niecierpliwością czekam na następny :)) @Kisieel_Niall

    OdpowiedzUsuń
  7. cholera! uwielbiam to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. WIEDZIAŁAM, ŻE ON JEST FOTOGRAFEM! XD 8)
    Rozdział świetny.. szczerze nie mogę się doczekać następnego! Human nature to jedno z niewielu ff, które mnie strasznie zaciekawiło.. dziewczyno, masz talent do pisania! Strasznie Cię podziwiam! :) x

    OdpowiedzUsuń
  9. Awww cudowne.<3/@believeyoucanx3

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały ! <3 Tylko końcówka taka smutna...;(

    OdpowiedzUsuń
  11. To się wkopała, rozdział jest świetny! :) xx @xxhemmings69

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny, cudowny rozdział. Szkoda, że za 2 tygodnie dopiero kolejny, ale warto czekać :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Boooskie *-*

    Powodzenia z nauką ;)
    Będę trzymała kciuki za Ciebie :D

    Kocham *.* <3

    @BartkoweLove

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialny !!! Jak Kaya mogła się tak wkopać ? Ale mam nadzieję, że Harry dalej będzie się chciał z nią spotykać :)
    Nie wiem czy wytrzymam dwa tygodnie bez tego ff :(
    Xoxo @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  15. Opowiadanie genialne. Niech Harry nie zerwie z nią kontaktu, a niech zerwie z Colinem. Niech wszystko dzieje się powoli co do ich znajomości. Bardziej tajemniczo. Uzależnienie od twojego fanfiction #ok. Powodzenia w nauce, trzymam kciuki i czekam na 7 :3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale się załatwiła xD jest fonografem wow, czemu na to nie wpadłam te zdjęcia GŁUPA JA!
    Więc co tu dopisać świetny rozdział :) Zniecierpliwią czekam na kolejny <3
    Powodzenia w nauce xx

    OdpowiedzUsuń
  17. jest cudowny! powodzenia w nauce i czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem co bym robiła jakbym nie wiedziała o istnieniu twoich blogów. Piszesz wspaniałe

    OdpowiedzUsuń
  19. To jest takie.. ZAJEBISTE ♥ Masz nową czytelniczkę ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Aww *-* nadrobilam rozdziały i bd czytać, prze świetne ff !!! *-* ♡ @pacia1802

    OdpowiedzUsuń
  21. Czekam czekam, nie jestem fanka 1D a w szczegolnosci Harrego, ale kocham twój styl pisma wiec stwierdzilam ze zobacze i wciagnęło mnie, po prostu kocham*** / @10ela10

    OdpowiedzUsuń
  22. Nominowałam cię do liebsten awards, więcej informacji tutaj http://anthony-fan-fiction.blogspot.com/2014/01/liebsten-awards.html :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Meega swietny ! Czekam na kolejny rozdzial
    Ps czy moglabys mnie informowac na tt o nowych rozdzialach ? Moj tt to @sylwiam97

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. zmieniłam username z @unialltato na @nutellukex c:

    OdpowiedzUsuń
  26. Samotność, narkotyki, uczucie. Nowe opowiadanie o Zaynie Maliku. Zapraszam http://destructionindarkness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudowneeee!!! Jedno z najlepszych jakie czytałam! Kiedy next?
    ~L

    OdpowiedzUsuń
  28. o kurde swietny! bardzo mi sie podoba : ) mozesz mnie informowac ? :) @gomzztropico

    OdpowiedzUsuń