11 września 2016

Co dalej?



Okej, chcecie wiedzieć co dalej, to mówię, ale błagam, nie bijcie mnie.
Miałam zamiar kontynuować HN, naprawdę miałam zamiar. Wy nawet sobie nie zdajecie sprawy z tego, jak bardzo jestem przywiązana do tego opowiadania i co ma się dalej wydarzyć. Ale niestety, zanim zdążyłam się zabrać za kontynuację bloga, życie dało mi poważnego kopa w dupę i przywołało mnie do rzeczywistości. Studia, przeprowadzka do innego miasta, praca... Dlatego nie kontynuowałam pisania. Od października będę pracować nie tylko w dni powszednie, ale także w weekendy, oprócz tego studiuję dziennie i nie wyrabiam czasowo. 
Nie kasuję tego bloga, bo może do niego wrócę (znaczy tak: jak będę wracała do pisania, to nic innego nie otworzę, a właśnie wrócę do HN). Ale nie powiem wam kiedy. Cieszę się, że czekacie, bardzo mi to pochlebia. Ale kurcze... Tu się toczy prawdziwe życie. Po skończeniu szkoły wszystko się zmienia, dlatego też i ja nie przestałam pisać. :(
Dziękuję Wam wszystkim za czytanie tego bloga i tak długo jak on widnieje na blogspocie, tak długo mogę wrócić do pisania.

1 komentarz:

  1. Tak, biorąc pod uwagę tyle obowiązków, pisanie kilku blogów jest niewątpliwie trudne, ale ja dalej będę za tym, żeby skończyć jednego i dopiero potem pisać następnego. Rozumiem, że czasem ciężko jest stworzyć kolejne rozdziały, gdy brakuje weny - choćby z własnego doświadczenia. Jeju, ja dalej będę czekać aż coś tu wstawisz. Może już tego nie dożyję, ale never mind. Twoje ff jest jedynym (z zawieszonych), którego calutką fabułę pamiętam nawet po tak długim czasie. Ta historia jest niesamowita i liczę na to, że jeszcze coś nabazgrasz na tym blogu. Mam nadzieję (tsa, nadzieja matką głupich), że wiele osób doceni to, że wstawiłaś jakąś notkę. Naprawdę nie chcę Cię męczyć, ale chyba zdajesz sobie sprawę z tego, ile osób liczy na kontynuację :) Życzę Ci z całego serca uporządkowania spraw prywatnych i chęci na chociaż spróbowanie zakończenia tego opowiadania :) Kocham :**

    OdpowiedzUsuń